Adwent nie powinien wracać do schroniska. To może go po prostu złamać…
Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie pokazuje, jak bardzo potrzebuje bliskości człowieka. Śpi na kanapie, wtula się w opiekunów, podąża za nimi krok w krok — jakby bał się, że to wszystko zaraz zniknie.
Niestety to tylko chwilowe schronienie. Za kilka dni Adwent będzie musiał wrócić do schroniska…
To pies w średnim wieku, który bardzo źle znosi samotność. Cierpi na lęk separacyjny, ma również chore biodra. W warunkach schroniskowych oznacza to dla niego nie tylko stres i hałas, ale także realny ból i pogłębiające się cierpienie.
Adwent jest niezwykle łagodny, spokojny i oddany człowiekowi. Kocha dzieci, akceptuje inne zwierzęta, pięknie odnajduje się w domowym środowisku. Uwielbia spacery — spokojne, blisko człowieka, który daje mu poczucie bezpieczeństwa.
To pies, który nie potrzebuje wiele.
Potrzebuje tylko jednego — obecności i miłości.
Zwracamy się z ogromną prośbą o dom stały lub tymczasowy dla Adwenta.
Czasu jest bardzo mało. Każdy dzień ma znaczenie.
Jedno miejsce na kanapie może uratować jego zdrowie, a być może i życie.
Kontakt: Martyna 691 851 467
Schronisko dla bezdomnych zwierząt
ul. 1 Maja 76, Miedary
531 107 138