Schronisko w Miedarach

Devon

Nazywam się Devon.
Jestem psim młodzieńcem - mój wiek oszacowano na około 2-3 lata. Gabarytowo jestem średniaczkiem, co widać na zdjęciach z moją schroniskową ciocią. Wyróżniam się czekoladowo-karmelowym umaszczeniem i wyrazistymi, bursztynowymi oczami, które zaglądają wgłąb duszy.

Przyjechałem do schroniska bardzo wystraszony, odstraszałem pracowników, bo nie wiedziałem, czego mogę spodziewać się po ludziach. Na mojej szyi zawiązany był stary, skórzany pasek z kółkiem. Szybciutko został zdjęty i zamieniony na ładną obróżkę. Tu zaczynam nowe życie...
Zostawiam za sobą dawną, trudną przeszłość. Wypatruję wymarzonej rodziny.

Wobec obcych osób jestem nieśmiały i ostrożny - po prostu potrzebuję czasu, aby przełamać pierwsze lody. Bardzo pomocne są tu przysmaczki, dobre słowo i miły dotyk. Przyzwyczajenie się do panów zajmuje mi więcej czasu - nie miej do mnie żalu, ale to chyba kwestia wspomnień z przeszłości. Łatwiej nawiązuję kontakt z kobietami.
Gdy kogoś znam...oj, przeskoczę każdy płot, każdą przeszkodę, by paść tej osobie w ramiona! Gdy kocham, to całym sobą - od uśmiechniętej mordki, po końcówkę rozmerdanego ogona. Ukochanym osobom wchodzę na kolana, rozdaję całuski, wtulam się całym ciałkiem i pozwalam wziąć mnie na ręce. Jestem niezwykle czuły, wierny, wpatrzony w bliskich mi ludzi. Gdy stresuję się w schronisku lub nie jestem czegoś pewien na spacerze, pokładam w opiekunie ogromną ufność. Jest wtedy moim wsparciem - wiem, że nie muszę się bać i dzielnie idę naprzód. Gdy odprężę się na spacerze, okazuję się dziarskim, pogodnym pieskiem. :)

W nowym domu szybko się otworzę, pokażę swoją radość i pozytywną energię. Szukam empatycznej, kochającej i odpowiedzialnej rodziny, która da mi czas na otwarcie się i wiernie poprowadzi mnie przez życie. Małe dzieci mogłyby mnie przytłaczać, ale chętnie zamieszkam z nastolatkami. Jeśli lubisz wędrówki i ciekawe spacery, ale cenisz sobie też chwile lenistwa na kanapie - na pewno się dogadamy!
Przyszła rodzina musi mieć na uwadze moją skoczność - jak już wspomniałem, lubię bawić się w kaskadera. Nie przepadam za innymi psami - w nowym domu będę musiał być jedynym psiakiem.

Obecnie przebywam w schronisku obok Tarnowskich Gór (woj. śląskie). Oczywiście można mnie odwiedzić, poznać i wyprowadzić na spacer zapoznawczy. W sprawie zapoznania i adopcji proszę dzwonić pod podany w ogłoszeniu numer kontaktowy do Pani Justyny. Gdyby nie odbierała telefonu, proszę się nie zrażać i wysłać SMSa z prośbą o kontakt, a na pewno odpowie. Obowiązują procedury adopcyjne.
Kontakt:788 613 478

POWRÓT