Schronisko w Miedarach

Jagusia

Jagusia i jej pęknięte serce... Jest małą, czarną, przerażoną kuleczką. Prawdopodobnie w średnim wieku, na pewno nie jest staruszką. W sumie to wszystko co możemy o niej napisać. Dlaczego więc powstaje ogłoszenie? Otóż dlatego, że szukamy dla niej ratunku. Jagusia mieszka w schronisku. Słuszniej byłoby napisać - wegetuje, trwa. Jej całe życie to lęk i od dłuższego czasu nie potrafimy jej pomóc. Mała siedzi w budzie, jest niewidoczna. Wychodzi tylko w nocy lub wtedy, kiedy nikt nie widzi. Zastygła w przerażeniu - być może już nauczyła się tak żyć. Nie wiemy, co ją spotkało. Może ktoś ją skrzywdził, może trafiła tu prosto z kanapy i szok był tak duży, że całkiem się zamknęła. Jagusia odmawia nawiązania jakiegokolwiek kontaktu. Nie bierze jedzenia od opiekuna, boi się dotyku w okolicy szyi i głowy. Jeśli przychodzi do niej człowiek - kamienieje. W schronisku nie ma warunków, aby jej pomóc. Potrzebny jest przede wszystkim spokój, cisza. Potrzebny jest czas, aby mogła poczuć się bezpiecznie. Potrzebny jest człowiek, który o nią zawalczy i zwróci jej prawdziwe psie życie. Jagusia jest ślicznym pieskiem - wystarczy popatrzeć w te smutne, mądre oczy, aby zapamiętać ją na długo. Świadomość, że nie ma szans w schronisku łamie serce. To nie jest propozycja prostej adopcji. To wołanie o pomoc i poszukiwanie osoby, która zechce o Jagusię zawalczyć i uratować jej życie. Jeśli masz pytania lub chcesz poznać Jagusię - dzwoń do opiekunki adopcyjnej. Mała, czarna kruszynka schowana w schroniskowej budzie czeka na Człowieka o Wielkim Sercu. Pies jest podopiecznym schroniska - obowiązują procedury adopcyjne.
Opieku nadopcyjny: Monika 668 200 678

POWRÓT